|
Grzaniec al’a anomalia
Składniki:
Potrzebny będzie litr czerwonego, słodkiego wina. Najlepiej sprawdzi się gotowy grzaniec, np. staropolski. Doskonale na bazę wyjściową do grzańca nadaje się również sangria. Potrzebne będą suszone owoce (morele, śliwki, gruszki, brzoskwinie), goździki, 2. lub 3. laski cynamonu i przyprawa do grzańca (najlepiej cynamonowa).
Grzane wino. „Przecież to chore, żeby grzać wino” - pamiętam jak znajomy Hiszpan takimi słowami podsumował mój pomysł zamówienia grzańca zimą w irlandzkim pubie. Oczywiście próba zakończyła się fiaskiem i wypiciem Guinnessa. Sposobów na grzańca jest wiele. Podstawowym przykazaniem jest to, że grzaniec musi być gorący, co niestety jest niezrozumiałe dla właścicieli niektórych lokali gastronomicznych.
Grzaniec zdecydowanie najlepiej smakuje w domowym zaciszu, gdzie tylko nasza wyobraźnia podpowie nam, czego dodać, aby ten zimowy trunek był wyśmienity i niepowtarzalny. Skuteczny sposób na rozgrzanie siebie i towarzystwa w zimowy wieczór.
Myślę grzaniec, widzę wieczór przy kominku w gronie przyjaciół i długie rozmowy. Choć jestem zwolenniczką minimalizmu, to w przypadku grzańca, im więcej tym lepiej. Chodzi oczywiście o ilość owoców, które umieścimy w naszym zimowym rozgrzewaczu.
W dużym garnku należy zagotować wino z przyprawą. W wysokim dzbanku umieścić owoce suszone, do tego rodzynki i goździki, dodajemy laskę cynamonu. Wrzące wino rozlać najlepiej do dużych szerokich kieliszków, które można udekorować mandarynkami i kawałkami pomarańczy. Smacznego!

|