|
Wariaci z warszawki zupełnie odpłynęli?
felieton
Może to nieelegancki tytuł, ale to robocza teza jednego z obywateli tej prawdziwej Polski, z którym przyszło mi rozmawiać w dniu dzisiejszym. I coś mi się wydaje, że ten obywatel ma stu procentową słuszność. Jako dziennikarzowi, któremu na co dzień przychodzi pracować w miastach i miasteczkach, w których głównym źródłem zatrudnienia są galerie handlowe i markety, już tylko ten fakt daje do myślenia i utwierdza mnie, słusznym mniemaniu, że nie jest to normalny europejski świat.
Jeszcze dwa lata temu w takich galeriach handlowych płacono najniższą krajowa czyli około 1300 zł dziś już nawet tego ci ludzie nie mają. Bo jak bogaci Europejczycy niewiedzą co zrobić z kasą to otwierają galerie handlowe w Polsce, a że w handlu kryzys więc i umowy śmieciowe dla polskiej siły roboczej to żadna rzadkość, a bardziej norma.
W nowej Galerii handlowej w Ostrowie Wielkopolskim już po trzech miesiącach po hucznym otwarciu zaczęto zwalniać młodych ludzi, którzy mieli nadzieję na stabilną pracę.
I ten fakt jakoś polityków ani lokalnych, ani tych z „warszawki” nie interesuje, a ich czujność polityczna jest zawsze do momentu, w którym przecina się wstęgi i pije szampana. Potem biegną do kolejnej inwestycji.. czyli pić szampana i przecinać wstęgi.
Rząd Donalda Tuska idzie w kierunku Europejskim, w którym to świat coraz to bardziej się starzeje i nie ma kto płacić sowitych emerytur wypracowanych w początku lat 70-tych, aż do późnego okresu lat 90-tych. Tylko że nikt nie zauważa, że my nie jesteśmy bogatymi Niemcami, Anglikami ani tym bardziej rozbestwionymi Francuzami. Polscy emeryci nigdy nie dostawali swoich wypracowanych pieniędzy w całości tak jak ich koledzy z cywilizowanego świata. U nas te pieniądze zatrzymywał i przejadał zawsze ZUS. Niejednokrotnie zdarza się, że polski emeryt otrzymuje kilka comiesięcznych wypłat i umiera. Resztę grabi ZUS. W cywilizowanym kraju emeryt dostaje całość swoich świadczeń. Dlatego Europa ma problem, którego my nie mamy. Rząd i jego pseudo ekonomiści nas okłamują. Plują naszym emerytom w twarz, a oni udają, że pada deszcz. Oni nie wydłużają okresu emerytalnego oni wydłużają dla siebie kolejny okres rabunku!
A jeżeli chodzi o rynek pracy to różnicę w jakości można odczuć pracując w tych europejskich, pełnych kryzysu państwach. Różnica między tym co za godzinę pracy w Polsce może nabyć Polak, a co za godzinę pracy w Europie kupuje Europejczyk mówi nam wszystko.
W Polsce poza enklawą warszawską bliżej nam do wyzysku rynku azjatyckiego. Pracujemy na czarno, albo na tak zwane umowy śmieciowe.
Nie wiem skąd przyszło do głowy politykom PO wydłużenie okresu pracy do emerytury w kraju w którym jak ktoś pracuje w jednym miejscu na cały etat rok albo dwa to jest szczęściarzem?
I rację świętą ma pan Zenek, który swoim specyficznym językiem zawsze potrafi opisać rzeczywistość mówiąc: „Unym z tej warszawki to już kumpletnie odjebało z tego dobrobytu”
A no odjebało powtórzę za Zenkiem. Za niedokończony stadion, na którym nie może odbyć się mecz piłkarski dać pond pół miliona premii! To już nie głupota to faktycznie odjeb!
(Jordan Kazimierz Rzepka)
|